sesja rodzinna Luboń
Chciałam Wam pokazać tą sesję i w końcu mam chwilę, żeby nadrobić zaległości. Majkę poznałam na studiach i nie widziałyśmy się od ich skończenia. Więc ta sesja, to było spotkanie po 9 latach! No i
Chciałam Wam pokazać tą sesję i w końcu mam chwilę, żeby nadrobić zaległości. Majkę poznałam na studiach i nie widziałyśmy się od ich skończenia. Więc ta sesja, to było spotkanie po 9 latach! No i
Od dłuższego czasu myślałam o tym, jak to będzie gdy zrezygnuję z typowych minisesji świątecznych, bałam się, że będzie mało chętnych osób itp. Jakież było moje pozytywne zaskoczenie, gdy okazało się, że jest jeszcze lepiej!
Zapowiedź z tej sesji widzieliście już na FB (klik). Pisałam, jak to się stresowałam trochę przed sesją, bo Monika jest fotografem 😀 Na szczęście to była tak wspaniała rodzinka, że szybko o tym zapomniałam. Niedługo
Dziś w kilku zdaniach chciałam napisać o tym, jak przygotować się do sesji rodzinnej plenerowej. Już we wcześniejszym wpisie pisałam o tym, jak przygotować się do sesji w domu (klik) , teraz przyszła kolej na
Ostatnio pewna para chciała zerknąć, jak wygląda moja sesja w Palmiarni w Poznaniu i sprawdzam stronę, a tam nie ma zdjęć! Więc nadrabiam i dodaję sesję z tego miejsca. Lubie tam wracać. Wiele powodów można
Zawsze przed pierwszym spotkaniem obawiam się jak to będzie. Nie martwcie się, nie tylko Wy tak macie. Bardzo mi zależy, żebyśmy się dobrze dogadywali, żeby Was rozluźnić, bo wiem, że sesja bywa dla większości poniekąd
Myślę, że nie ma przypadków. Magdę poznałam, ponieważ dostała w prezencie zaproszenie na sesję rodzinną w moim wykonaniu. I tak jakiś czas później zadzwonił do mnie mąż Magdy. Chciał w prezencie podarować jej sesję. Nawet
Sesje świąteczne. W tym roku macie 3 opcje do wyboru: podczas jarmarku świątecznego, w Waszych domach, w plenerze wśród iglaków. Wiem, że czasu jest jeszcze sporo, ale tak naprawdę szybko minie, a miło by było
Asię i Piotrka poznałam w drodze na sesję. Jechaliśmy razem, więc była okazja do poznania się już w samochodzie (co jest fajną sprawą, o ile mamy taką możliwość 🙂 ). Asi uśmiech z twarzy nie
Asię poznałam dopiero na sesji. Była to jedna z tych osób, gdzie od razu wiedziałam, że nadajemy na podobnych falach. Jej pozytywna energia i nieschodzący z twarzy uśmiech był tak zaraźliwy, że po sesji bolały
Ostatnio dostałam zapytanie o sesje dziecięce w domu. I zobaczyłam, że na mojej stronie faktycznie za dużo ich nie ma! A to dlatego, że blog uruchomiłam niedawno. Poprzednio publikowałam zdjęcia na swojej starej stronie. Więc
Czasem pogoda nie dopisuje, tak jak tego dnia. Jeszcze godzinę przed rozpoczęciem sesji zastanawialiśmy się co robić, ponieważ było bardzo burzowo, padało… A potem słońce nam wszystko nagrodziło! Ta cudowna rodzinka niebawem się powiększy. Dziękuję